wtorek, 19 lutego 2013

Pani Pepitka...

Dzisiejszy post to nagroda ode mnie dla mnie za wciśnięcie się w ulubioną, pepitkową spódnicę, która odkąd została kupiona, leżała sobie w szafie. Powód bardzo prozaiczny... Była za ciasna... I tak sobie bidulka leżała i robiła mi za wyrzut sumienia... Ilekroc na nia patrzyłam wkurzałam się na siebie za to, że taka kiecka leży bezużytecznie i nie mieści sie na tyłek...
I wyobraźcie sobie, że dzisiaj postanowiłam sprawdzic, ile tak naprawdę brakuje mi, żeby się dopiąc... I zaskoczenie... nic mi nie brakuje... Cuda jakieś, bo diety żadnej nie stosuję, tyle że z pieskiem  czasami pobiegam... Uwielbiam takie zaskoczenia..


 
 


A tak wyglada moja szczęśliwa z faktu wciśnięcia się w kieckę gęba ;-)



I tak się zastanawiam... Może idąc za ciosem nieopatrznie zgubic jeszcze ze 3 kilo ;-) ? Mam jedne za małe portki, która czekają już za długo na swoją chwilę... Chyba nieco intensywniej poganiam z psem ;-)


Mam na sobie:

1. Bluzka Maxmara sh
2. Niemiecki vintage sh
3. Pasek no name
4. Buty Tamaris

Buziaki !!!

27 komentarzy:

  1. Wyglądasz super zgrabnie. Spódniczka bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj dzisiaj przepięknie wyglądasz! A pepitkę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Olu! Stara dobra pepitka zawsze na czasie!

      Usuń
  3. o wow!! Jaka piękna ta spódnica!! Wyglądasz w niej super :)

    Ale Ty już może nie gub więcej tych kg co? Bo ta wspaniała spódnica będzie za duża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusia, to tylko fotograf sie sprawił... Jeszcze moznaby cos zrzucic...

      Usuń
  4. Spódniczka jest rewelacyjna, uwielbiam pepitkę. Twoja figura superrr, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię pepitkę - świetna spódnica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję w imieniu spódnicy :-)

      Usuń
  6. I po co się katować dietami, jak można tak przypadkiem zgubić co nieco ;))
    Pięknie wyglądasz! Spódnica jest super!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest to co tygrysy lubią najbardziej ;-) nic nie robic a się efektów nabawic :-)

      Usuń
  7. Rewelacyjnie wyglądasz!! Spódnica cudo!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki, kocham intensywne kolory na dłoniach :-), jak to napisałaś u siebie, robią wiosnę dookoła, prawda...?

      Usuń
  9. Gratuluję! Ja niestety zaskakuję się tylko dodatkowymi kilogramami:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam.. Widac waga do wymiany, popsuła sie pewnie i tyle :-)

      Usuń
  10. super! gratuluję :)
    dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i odwzajemniam sie podobnie :-)

      Usuń
  11. świetna spódnica:) i bardzo fajny blog!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale sztuka! :) wygladasz bajecznie, spódnica extra, no i gratuluję (oraz zazdroszczę) tych nieopatrznie zgubionych centymetrów!

    OdpowiedzUsuń